PostHeaderIcon "Łańcuszek" odc. 8

User Rating: / 0
PoorBest 
Opowiadanie w odcinkach
 
Chłopak zobaczył wysokiego mężczyznę o ciemnych włosach i zielonych oczach, był to Edward. Myślał, że już mu się i upiekło, był jednak w błędzie.
- Mówiłem ci nie podchodź do niej – powiedział groźnie
- Ale wcześniej, przecież ona ci kazała to powiedzieć…
- Tak kazała, ale czy ona wiedziała czy ja tego chce? Jakbym nie chciał, to  bym tego nie zrobił
- Kochasz ją? – spytał Kuba
- Tak, czuję coś do niej i  mówię ci nie zbliżaj się do niej!
- Ona jak widać wybrała mnie – odparł Kuba
Edwarda zabolało serce…szybkim ruchem zamknął Kubę na zapleczu, nikt oprócz Blanki nie wiedział gdzie jest…po chwili usłyszał śmiech i zamknięcie drzwi od klasy. Do Blanki nie mógł zadzwonić, bo miał jej telefon. Po kilku godzinach był głodny a bateria w komórce rozładowała się… nie wiedział co zrobić. Zauważył okno ok. 1,30m na 70cm, lecz było zamknięte, musiał coś znaleźć.
- Hmm…może to się nada - sięgnął ręką po jakiś twardy i długi kawałek metalu.
Po wielkich trudach udało mu się otworzyć okno, wskoczył na parapet i zobaczył, że to  jakieś 4 - metry w dół. Musiał spróbować. Złapał się krawędzi okna i skoczył obijając się o ścianą. 
Ubrania Kuby były dziurawe, a nogi strasznie go bolały jakby ktoś ciągle w nie uderzał. Gdy zaczęło kręcić mu się w głowie, zorientował się, że nie może wstać, zastanawiał się czy nie uderzył się głową o podłoże albo o ścianę, bo przecież to działo się tak szybko, że mógł nie poczuć. Leżał na trawie chyba 30min aż nagle ujrzał swoją dziewczynę dziewczynę, Blankę.
- Nic ci nie jest? – powiedziała przestraszona 
- Nie… - i wstał
Ona jednak złapała go za ramię i poszli do jego domu.
             W domu nikogo nie było, weszli do  pokoju Kuby i usiedli, chłopak westchnął i   
odparł – Chyba masz kogoś…
- Edward? – spytała
- A jak myślisz, kto mógł mi takie coś zrobić i po co?
- Porozmawiam z nim…
- Nie, lepiej nie… jeszcze tobie coś zrobi, jak usłyszy, że go nie potrzebujesz…
- Nie martw się. – odparła i pocałowała Kubę w policzek
- Yyy… a to za co?
- Za to, że jesteś – uśmiechnęła się
Blanka musiała już zostawić Kubę i pójść do domu, zrobiła mu zimny okład na głowę i poszła.
          Nadeszła pora pójścia do szkoły…
Gdy zaczęła się przerwa po pierwszej lekcji Blanka dała mu łańcuszek z wisiorkiem w kształcie deski.
- …ja dla ciebie nic nie mam…- powiedział Kuba
- A czy ja chcę coś od ciebie? Gdy tylko zobaczyłam to w sklepie jubilerskim musiałam to dla ciebie kupić.
- Jak widać mnie znasz – odparł szczęśliwy
- Hmm…a jednak też mam prezent – pocałował Blankę – ona jednak zarumieniła się.
           Minęła przerwa, a Edward wszystko widział…i nie mógł przestać o tym myśleć.
Za wszelką cenę chciał… 
 
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Najnowsze artykuły
Szukaj na stronie
Dodaj do serwisów
Zaloguj się
Subskrypcja artykułów










Działamy już
Serwis ruszył dnia
01-11-2011
Serwis działa już
2238 dni.